Mam, to kilt, niekoniecznie taki ciężki tradycyjny z 50 funtowego wełnianego tartanu, kilt można zrobić z lżejszych materiałów, nawet jeansu i skóry. Ze względu na cenę muszę sobie je robić sam, jeszcze trochę poćwiczę i chyba zostanę profesjonalnym Kiltmakerem.
W tej chwili jeszcze nie ma. Muszę jeszcze kila kiltów uszyć, rozwiązać kilka problemów (w tym jeden dość poważny logistyczny - tj. źródło w miarę tanich pasków skórzanych), wtedy dam znać. prawdopodobnie jednak nastąpi to dopiero w przyszłym roku.
To sklep a nie strona. Szkoda, że ceny też są ciekawe, a do tego przeciętny Polak może tego z kiltem nie skojarzyć, chociaż to są najprawdziwsze jeansowe kilty prosto z Edynburga.
Admin się bawi, więc ja Was przywołam do poorządku! Przypominam, że rozmawiamy tu o tym, jakie kroje spódnic lubimy. Znamtemat, powiedz mi, dlaczego opowiadasz sie za obcisłymi, chociaż mają nikłe szanse przyjęcia sie choćby ze względów czysto praktycznych?
Moze i tak, ale to nie jest takie proste, niektóre można przeprowadzić łatwo, inne bardzo trudno, bo nawet nie ma uzasadnienia po co. Faceci to nie kobiety, żeby się stroili i kupowali spódniczki tylko dlatego, że im się podobają.
No widzisz tak społeczeństwo uważa i nic na to nie poradzimy. Co najwyżej przekonywać musimy i rozmawiać na ten temat a może powoli się każdy do tego przywyknie.
Dlaczego twierdzisz, że nic nie poradzimy? Przecież właśnie działamy. Sprowadź Piotrusia, może Basię i Hanię z Linkpolonia też jakby się dało, to uzgodnimy, co trzeba zrobić, żeby społeczeństwo przestało tak uważać.
Też witam. Rajstopy mi do kiltu nie pasują. Proponowałbym jednak zacząć od spódnic, są ważniejsze z wielu powodów, w tym zdrowotnych. Jak już spódnice się przyjmą, to możecie się zabrać za rajstopy. Dokładniej opiszę mój plan jak się zgłosi Piotruś, na razie czekam na niego.