Forum ma na celu informowanie i ma służyć wymianie myśli. Nikt tutaj nie chce nikogo obrażać. Każdy ma prawo do swoich opinii w taki sposób by nie razić drugiej osoby.
Witajcie, Mam na imię Sławek i właśnie dołączam do Waszej dyskusji. Jeśli checie zobaczyć kim jestem, to spójżcie na zdjęcie avatarkowe administratora Znamtemat. Ja jestem ten najbardziej po lewej, w jeansowej spódniczce. Jesli chodzi o noszenie spódnicy, to jestem pod tym względem dinozaurem, pierwszy raz wyszedłem w spódnicy na ulicę ok 10 lat temu. Niestety, z pewnych względów, nie nosiłem jej przez ostatnie dwa lata.
Jak nietypowy ma być ten sarong? Generalnie, z tego co się orientuję, sarong jest bardzo prostą formą odzieżową i każdy zakład krawiecki może cos takiego wykonac, problem może być tylko ze zdobyciem odpowiedniego materiału.
Jestem starszym panem na emeryturze i dopiero teraz noszę spódnice, niestety tylko w domu. Zona i sasiedzi to akceptują chociaż mowią , że jak ci inni by zobaczuli to..... Może jest to nieuzasadniona obawa przed nietolerancją która może nie jest aż taka duża? W obawie przed ostracyzmem, żona i dzieci nie pozwalają mi nawet marzyć o wyjsciu w spódnicy na ulicę. Ale kto wie jak ludzie niezależni od rodziny zaczna ubierać spódnice na wyjscie to może taki stroj spowszednieje i będzie ku naszej (meżczyzn) wygodzie powszechnie akceptowany. O ile można nie przejmować się reakcją gawiedzi to obawy przed ostracyzmem rodziny raczej nie mozna lekceważyć i wtym jest rzeczy sedno, że nie jest mi wszystko jedno.